6. urodziny Kana Sapiens!

Obchodzimy 6 urodziny! Z tej okazji przygotowałyśmy dla Was mnóstwo niespodzianek i promocji, a także - zdradzamy Wam co nie co historii.. :)

6 lat Kana Sapiens na krakowskim Kazimierzu! 🎂

To już 6 lat, odkąd jesteśmy na krakowskim Kazimierzu. Sześć lat otwierania rano drzwi przy Bożego Ciała 22, rozpakowywania dostaw z Nepalu, poznawania Was, rozmów przy kadzidłach i obserwowania, jak Kana Sapiens zmienia się razem z nami. Z tej okazji przygotowałyśmy dla Was mnóstwo niespodzianek (dla niecierpliwych – znajdziecie je na dole wpisu).

Ale najpierw chcemy opowiedzieć Wam historię. Bo zanim pojawił się sklep, było pewne marzenie.

Uważajcie, o czym marzycie…

Znacie historie typu „rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady”? U nas było podobnie, ale zaczęło się od rzucenia wszystkiego i wyjechania w podróż do Indii i Nepalu. I powrotu z tej podróży z pierwszą dostawą do sklepu, którego idea wykluła się właśnie w tej podróży.

A potem Ola przechadzała się ulicą Bożego Ciała. Mijała lokal, w którym dzisiaj mieści się Kana Sapiens, zaglądała przez witrynę i myślała sobie, że fajnie byłoby kiedyś mieć tutaj sklep.

No i cóż. Uważajcie, o czym marzycie, bo czasem naprawdę się spełnia. 😉

Chociaż droga do tego momentu była trochę dłuższa.

Tak świętowaliśmy otwarcie – jak to w Kana Sapiens bywa, z pompą! 😉

Zanim była Bożego Ciała, był Plac Nowy

Jeśli jesteście z nami naprawdę długo, być może pamiętacie Kana Sapiens jeszcze sprzed czasów sklepu na Bożego Ciała 22. Spotykaliśmy Was na festiwalach w całej Europie, a nocami staliśmy ze swoim stoiskiem na Placu Nowym na krakowskim Kazimierzu. I serio — uwielbiamy, kiedy wchodzicie dzisiaj do sklepu i mówicie: „Ej, ja Was pamiętam jeszcze z Placu Nowego!”.

Bo wtedy nagle uświadamiamy sobie, ile czasu właściwie minęło:)

Plot twist: na początku nie było szarawarów

Dzisiaj trudno byłoby wyobrazić sobie dostawę z Nepalu bez szarawarów. Patchworkowe, gheri, przecierane, z grzybkami, kieszeniami, niskim krokiem, szerokimi nogawkami… Gdy wpada nowa dostawa, to właśnie pudła ze spodniami potrafią wywołać największe zamieszanie. Ale w naszych pierwszych dostawach z Nepalu szarawarów nie było wcale.

Kana Sapiens zaczęło się od czegoś zupełnie innego — od fascynacji konopiami i ich właściwościami. I właśnie stąd wzięła się nasza nazwa. Dlatego również nasze pierwsze logo nie pozostawiało zbyt wielu wątpliwości co do tego, jaka roślina zainspirowała jego powstanie. 😉

Z czasem jednak zaczęliśmy odkrywać kolejne materiały, techniki i historie. Pojawiło się więcej Nepalu, rękodzieła, bawełny gheri, papieru czerpanego, kadzideł, symboli, kolorów i oczywiście — szarawarów. Kana zaczęła się zmieniać.

Pod koniec 2024 roku stwierdziłyśmy, że czas rozpocząć kolejny rozdział. Konopie pozostają ważną częścią naszej historii, ale Kana Sapiens dawno przestała kręcić się wyłącznie wokół nich. Dlatego pojawiło się nowe logo — bardziej organiczne, miękkie i trochę mniej dosłownie konopne. Jeżeli jesteście tutaj od niedawna, przy okazji urodzin pokażemy Wam, jak wyglądało nasze stare logo.

Chociaż… Nie trzeba prowadzić szczególnie skomplikowanych badań archeologicznych, żeby znaleźć je również dzisiaj.

Nadal wisi w kilku miejscach w sklepie.

Przyznajemy się.

Mamy ADHD-owy zespół i istnieje u nas pewna kategoria zadań pod tytułem: „tak, tak, trzeba to zrobić”, która następnie potrafi przeleżeć na liście przez czas bliżej nieokreślony.

Zmiana starego szyldu zdecydowanie należy do tej kategorii.

Może na siódme urodziny?

Pierwsze logo Kana Sapiens – czy widzicie do jakiego klasycznego obrazu nawiązuje?:)

6 lat tworzenia tego miejsca razem z Wami

Przez te lata zmieniło się naprawdę dużo. Zmieniały się produkty, nasze zainteresowania, estetyka i pomysły na to, czym właściwie ma być Kana Sapiens. Z czasem do naszego sklepu dołączyły wspaniałości wytwarzane przez lokalne rękodzielniczki, między innymi Wasze ukochane kolczyki-grzybki tworzone przez Jolę.

Jedna rzecz została jednak taka sama: Kana powstaje również dzięki osobom, które do niej przychodzą. To Wy pytacie nas o konkretne rzeczy, wracacie po kolejne szarawary, pokazujecie nam swoje stylizacje, opowiadacie, gdzie zabraliście nasze rzeczy, przychodzicie po kadzidło i zostajecie na półgodzinną rozmowę. Czasami pamiętacie historie, o których my same już prawie zapomniałyśmy.

Przez lata włączałyśmy się też w liczne inicjatywy aktywistyczne – bo nie ukrywamy, serce mamy po lewej stronie:) W ostatnich miesiącach Kana Sapiens odwiedziły setki osób, które wsparły swoim podpisem inicjatywę ustawodawczą Uwaga Polowanie. Wcześniej zbierałyśmy podpisy także w inicjatywach Osoby Odry, Otwartych Klatek i Strajku Kobiet. W trakcie kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej na Bożego Ciała 22 przynosiłyście śpiwory i ciepłe ubrania, które trafiły do Grupy Granica.

Dlatego 6. urodziny chcemy świętować właśnie tutaj – na Kazimierzu. Z podziękowaniem dla Was za wspaniałe 6 lat!

No dobra. A co robimy na urodziny? 🎂

Przechodzimy do konkretów.

Przez cały urodzinowy weekend produkty z Nepalu i z Indii kupicie 15% taniej — zarówno stacjonarnie, jak i online (z kodem URODZINY). Promocja nie łączy się z innymi kodami i promocjami.

A w sklepie przy Bożego Ciała będzie działo się trochę więcej.

🎟️ Urodzinowa loteria

Przy zakupach za minimum 150 zł możecie wziąć udział w naszej loterii — aż do wyczerpania losów. Do zgarnięcia będą między innymi produkty Kana Sapiens oraz kody rabatowe. W puli znajdziecie notesy, nerki, kadzidła i inne niespodzianki.

🔎 8 ukrytych kuponów

Po sklepie ukryjemy 8 specjalnych kuponów. Tak, trzeba będzie ich poszukać.

Tak, zaglądanie w podejrzane miejsca jest wskazane. Kto znajdzie — ten zgarnia. 😉

🎂 I oczywiście: tort!

Bo jakie byłyby to urodziny bez tortu?

Kroimy o 14:00, więc jeżeli chcecie świętować razem z nami, wiecie, o której być. I jak co roku – oczywiście będzie wegańsko!


Wspominki z 4 urodzin w obiektywie Kamila Żurka.

Sześć lat temu Ola przechodziła ulicą Bożego Ciała, patrzyła na pewien lokal i wyobrażała sobie, że może kiedyś… Dzisiaj otwieramy w nim drzwi każdego dnia.

Po drodze były festiwale, nocne stoiska na Placu Nowym, pierwsze dostawy z Nepalu, pandemia, nowe logo, setki pudeł szarawarów i tysiące osób, które odwiedzają Kana Sapiens.

Teraz czas wspólnie uczcić kolejny rok tej historii.

Do zobaczenia na Kazimierzu! <3

Share your love

Dodaj komentarz